Kalendarz dzienny czy tygodniowy?
Jaki kalendarz wybrać – dzienny czy tygodniowy? To odwieczny dylemat, nad którego rozstrzygnięciem warto się pochylić zawczasu. Każde rozwiązanie ma silne i słabe strony.
Wydaje się, że skoro większość planów mamy zakodowanych cyfrowo, to w zupełności wystarczy kalendarz tygodniowy. Ot tak, żeby tylko zorientować się jakie daty przypadają w tym tygodniu i ewentualnie wpisać pojedyncze hasła, gdy złota myśl wpadnie nam do głowy. To bardzo wygodne rozwiązanie, bo tygodniówki są cieńsze i lżejsze, więc łatwiej je nosić ze sobą. Nawet kalendarz w formacie A4 nie stanowi dużego obciążenia i łatwo go spakować wraz z laptopem.
Ale do prowadzenia szczegółowych spisów gości, klientów lub pacjentów niezbędny jest kalendarz dzienny – im większy, tym lepszy! Jeśli mamy zwyczaj namiętnego notowania lub prowadzimy dziennik, to także potrzebujemy po jednej stronie na każdy dzień.
Są i tacy, którzy zarządzając zespołem lub rodziną – bo przecież kalendarz nie służy wyłącznie do pracy – potrzebują jeszcze czegoś więcej. Układ Week&Day daje prawdziwą swobodę planowania. Rozkładówka tygodniowa pozwala na ogólne rozpisanie ról na każdy dzień, zaś powtórzenie tych dni na pojedynczych stronach umożliwia czynienie obszernych notatek publicznie, bez udostępniania postronnym swoich tajnych planów.
A jeśli snujemy dalekosiężne plany wymagające zaangażowania wszystkich sił i szkoda marnować energię na dźwiganie ciężarów, wybierzmy kalendarz z planami miesięcznymi. Można w nim łatwo rozpisać zamiary na miesiąc, a następnie skrupulatnie je wypełniać – w układzie dziennym lub tygodniowym.
Jeśli pod wpływem tego tekstu doszliście do wniosku, że właściwie w ogóle nie potrzebujecie kalendarza, ale trudno z niego całkowicie zrezygnować – koniecznie obejrzyjcie notes NOTO.
Nie dość, że ma oryginalnie zaprojektowane wnętrze ze spisem treści, by łatwo było odnaleźć notatki na ponumerowanych stronach, to jeszcze zawiera plan roczny, w którym można krótkimi hasłami oznaczyć wybrane daty. Czyli dla każdego coś miłego!